Zbierane dane
Pracodawca nie ma też prawa zbierać od nas informacji na temat naszej poprzedniej pracy np. o tym jaki był okres wypowiedzenia, rodzaj umowy. Także to czy w firmie do której aplikujemy pracują nasi krewni i czy mamy swój prywatny samochód nie jest wiedzą, którą musimy się czuć zobowiązani dzielić. Okazuje się, że kwestionariusz osobowy nie jest tylko kwestią wewnętrzna firmy, jest to bowiem dokument szczególnie ważny, z którym należy się właściwie obchodzić i w którym można zbierać tylko dozwolone prawem dane by chronić pracownika przed ingerencją w kwestie, których naruszać nie wolno. Z drugiej strony pracownik także odpowiada wobec prawa za dane które podaje, za to że są zgodne z prawdą i że wyraża zgodę na ich przetwarzanie w celach określonych w statucie czy regulaminie firmy. Ze strony pracodawcy zdarzają się już sytuacje, że kontrole wykazują niewłaściwe użytkowanie i niewłaściwie zbudowane kwestionariusze osobowe. W 2007 roku na światło dzienne wyszła sprawa marketu Kaufland w Polsce, który w jednej ze swoich placówek w kwestionariuszach osobowych zbierał i przetwarzał dane zakazane prawem. Okazuje się, że nawet nie wiemy jakich danych nie ma prawa zbierać potencjalny pracodawca, o co nawet nie powinien nas pytać bo jest to niezgodne z kodeksem pracy. Do takich pytań należą pytania o finanse: np. ile zarabialiśmy w poprzednim miejscu pracy, ile chcemy tutaj zarabiać ( często dane te analizuje księgowość ale jest to zabronione), zabronione są również pytania o stan cywilny, liczbę dzieci, obywatelstwo, dla cudzoziemców o aspekt prawny pobytu w Polsce.

